Przy węgierskich tańcach Brahmsa łzy same mi ciekną. Ta muzyka trafia dziś w sam środek mnie.
Posty oznaczone jako ‘chwila’
Brahms
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, emocje, muzyka październik 4, 2009 | Zostaw Komentarz »
Zmęczenie i starożytna pomoc rybami
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, obserwacja, proces, przemęczenie wrzesień 22, 2009 | 1 komentarz »
Zmęczenie i jakby cienka skóra – zbyt dużo hałasu przedostaje się do środka. Czasem trzeba zamknąć drzwi i odpocząć. Głęboko oddycham i długo śpię. Staram się robić jedną rzecz na raz.
Na rynnie frapujące ogłoszenie:
WRÓŻKA
Zdejmowanie klątw i uroków.
Znam jak schudnąć bez diety i sztucznych tworzyw. Znam jak odmłodzić się.
Porady życiowe, miłosne, finansowe.
Starożytna pomoc rybami.
Dam naukę magii.
Ofert [...]
…
Opublikowany w Rozmyślnik, Otagowano chwila wrzesień 20, 2009 | Zostaw Komentarz »
Głęboki sens – poza słowami.
W letargu
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, jesień wrzesień 11, 2009 | Komentarzy: 2 »
Na kolację talerz truskawek. I to nie dmuchanych importów, ale takich truskawkowych truskawek jak pan Bóg przykazał. Skąd się wzięły we wrześniu na pobliskim jarzynowym straganie? Nie mam pojęcia. A ja chyba zapadam powoli w sen zimowy. Pomimo 4 kaw w ciągu dnia ledwo doczekuję wieczora, potem rozgrzewam kości w gorącej kąpieli i najchętniej idę [...]
Notatki z Empiku
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, kapitalizm, książki, Michał Heller, obserwacja sierpień 8, 2009 | Komentarzy: 4 »
W sklepach z ubraniami królują swetry i szaliki, w Empiku zeszyty, ołówki, tornistry. Kapitalizm nie umie żyć chwilą obecną – musi być pół kroku do przodu. W lipcu sprzedaje swetry na przyszłą jesień, w styczniu – kuse sukienki i kostiumy kąpielowe na przyszłą wiosnę. Wyprzedaże kolekcji letnich zaczynają się jeszcze przed pierwszym dniem lata.
Cokolwiek
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, poszukiwanie siebie, praca, urlop lipiec 14, 2009 | Zostaw Komentarz »
I znowu wieczorne spacery, zaglądanie do ogródków, poświstywanie jaskółek. Podwórkowy pies wyglądający jak skrzyżowanie jamnika z wycieraczką, o wyjątkowo nihilistycznym wyrazie pyska.
Powoli kończą się książki przywiezione z Warszwy. Wieczorami przerzucam “Buddyzm” z serii Religie Świata i zasypiam przed północą.
Moja filozofia w ostatnich tygodniach: gdy dopadają cię dziwne myśli, to zrób coś pożytecznego. Cokolwiek.
Magia dzieciństwa
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, wewnętrzne dziecko, zabawa lipiec 7, 2009 | 1 komentarz »
Nowa zabawa. Emilka karmi wyobrażonymi ciastkami swój cień na ścianie.
Zepsucie
Opublikowany w Codziennik, Otagowano chwila, książki, Maria Dąbrowska, proces, urlop lipiec 2, 2009 | Komentarzy: 2 »
Już nie wiem czy to urlop czy wcześniejsza emerytura. Kuśtykam sobie po domu, podczytuję dzienniki Marii Dąbrowskiej na zakładkę z romansem “Siostry”, Kapuścińskim i reportażami o życiu kapucynów. Wdycham zapach przejrzałych brzoskwiń. Zauważyłam, że bohaterki romansów zrobiły się nagle młodsze ode mnie! No i stanowczo nie cierpią na rwę kulszową. Emilka podsumowała sprawę krótko: “mamusia [...]
W podróży
Opublikowany w Niecodziennik, Otagowano chwila, podróż, poszukiwanie siebie, proces, Warszawa czerwiec 4, 2009 | Zostaw Komentarz »
Podróże wewnętrzne, podróże zewnętrzne. 5:30 rano, ale Dworzec Centralny kipi podziemnym życiem. Piję mocną kawę i się uśmiecham do swojego niewyspania. Potem pociąg, który powinien nazywać się “Ojciec Pio”, bo jechał jednocześnie do Lublina i Terespola. Rozkład wyraźnie pokazywał, że o tej samej porze jest w Nałęczowie i w Siedlcach. Zagadka rozwiązała się na Dworcu [...]
O ptaku i żółwiu czyli wszystko płynie
Opublikowany w Rozmyślnik, Otagowano chwila, kreatywność, maski, natura, proces, sztuka, wieczność, zwierzęta maj 25, 2009 | Zostaw Komentarz »
Poszukując inspiracji do napisania tego tekstu, postanowiłam wypróbować technikę wizualizacji. Znalazłam ją w książce Arnolda Mindella “Śnienie na jawie”. Ostatnio sumiennie testuję na samej sobie wszystkie interesujące ćwiczenia, jakie udaje mi się znaleźć. Tak więc zasiadłam w fotelu, zamknęłam oczy i czekałam na obrazy, które zgodnie z zapewnieniami Mindella miały się szybko pojawić.
