Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘emocje’

Temperatura rośnie

Temperatura na zewnątrz w ciągu tego tygodnia wzrosła o 25 stopni. Wewnętrzna temperatura podnosi się wolniej, ale systematycznie. W płucach coraz więcej miejsca na powietrze. W głowie coraz więcej miejsca na muzykę. To są dobre, świąteczne święta. Do przedpołudniowej kawy piosenki Fogga na winylowej płycie. Delikatność.
Najbardziej cieszą drobiazgi, takie jak kubek gruszkowej herbaty wypity w [...]

Przeczytaj cały Post »

Jak malowanie

Przeczytaj cały Post »

Z góry

Przeczytaj cały Post »

Po tańcu

Kolejny wieczór 5 rytmów. Co się zmieniło w ostatnich miesiącach? Widzę ludzi bardziej, inaczej. Ich ruch, wyraz oczu. Patrzę na to, co się nie rusza. Obserwuję też samą siebie. Pozwalam sobie na bezład, chaos, luz, kruchość, radość, niedbałość. Uczę się oszczędzać swoje siły. We wszystkich dziedzinach życia.

Przeczytaj cały Post »

Trafiłam w sieci przypadkiem na rzeźby Aiko Morioki. Dobrze oddają moje znużenie. Działam na minimalnych obrotach. Grzeję kości. Kicham. A w środę wieczór 5 rytmów. Jak tu by się odkichać do tego czasu? Najgorsze jest to, że katar działa zabójczo na moje poczucie humoru.
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas [...]

Przeczytaj cały Post »

Były wiele lat. A teraz ich nie ma. Mówię o gulach zbitych mięśni na ramionach. Sztywne, bolesne i zmieniające sylwetkę. Jeszcze dwa miesiące temu były z całą pewnością. Po całodziennym warsztacie tańca czułam się, jakby mi czołg po plecach przejechał. Znajomy poradził, żebym spróbowała to napięcie “przetańczyć” i w tańcu szczególną uwagę zwracała na ramiona. [...]

Przeczytaj cały Post »

Lomi Lomi

Hawajski masaż Lomi Lomi Nui. Leżę na stole i pozwalam odejść napięciom, bólom i wspomnieniom zmagazynowanym w ciele. Zostaję czysta i jakby trochę smutna.

Przeczytaj cały Post »

W ubezpieczeniach majątkowych są szkody, które się likwiduje. W życiowych są „zdarzenia” z którymi nie wiadomo co się robi. Niestety w wielu przypadkach niewiele zostaje do zrobienia. Listopad okazał się takim miesiącem zdarzeń ubezpieczeniowych. Zaczęło się od rzeczywistej lub urojonej epidemii świńskiej grypy. Zachorowali rodzice mojej przyjaciółki. Grypa wydawała się zwykła, wcale nie świńska. Ale [...]

Przeczytaj cały Post »

Emilka stawia swoje pierwsze kroki w przedszkolu. Na razie są to krótkie zajęcia raz w tygodniu, ale i tak matczyne serce pęka mi z dumy, a oczy podejrzanie wilgotnieją, kiedy widzę, jak moja latorośl uczy się wierszyków, lepi z plasteliny i bawi się w “Balonika”. Czuję się prawie tak, jakby już zdawała maturę…
A ja się [...]

Przeczytaj cały Post »

Popęd naukowy

Coraz głębsza jesień. Wracają sny. Dwie noce temu byłam na Wydziale Historycznym. Błąkałam się po pustych korytarzach, szukając zajęć z historii starożytnej. W końcu trafiłam na jakieś inne zajęcia. Tematem były różne uwarunkowania rozwoju człowieka – biologiczne, społeczne, historyczne, psychologiczne. Wykładowca zapytał mnie, które z tych uwarunkowań jest najważniejsze? Odpowiedziałam: “człowiek to coś więcej” i [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »