Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘książki’

Notatki zimowe

Wczoraj film dokumentalny o Staszku Staszewskim, a po nim lekka melancholia.
Mróz aż dzwoni w oknach. Śpię w grubych skarpetkach, ale jeszcze bez szalika i czapki. Chłodne poranki, kiedy pierwsza myśl brzmi “Muszę włożyć rajstopy!”. W tym zimnie myśli mi się (sama nie wiem czemu) o obozach koncentracyjnych i obozach pracy. Jak oni wytrzymywali taką pogodę? [...]

Przeczytaj cały Post »

Brian Tracy mawia, że każdy przechodzi kryzys średnio raz na 90 dni. W moim przypadku pierwsze symptomy kryzysu pojawiają się w ciele. Jak zaczyna boleć mnie krzyż, to wiem, że to komunikat ostrzegawczy „Przepracowujesz się!”. Z kolei bóle w ramionach, karku i szyi mówią „Za bardzo się stresujesz, kochana”. Jeśli puszczę te komunikaty mimo uszu, [...]

Przeczytaj cały Post »

Izm

Jesień. Na ulubionym straganie można kupić osiem gatunków krajowych jabłek. Uwielbiam jabłka! Przypominają mi się czasy późnej szkoły podstawowej, kiedy potrafiłam przytaszczyć do domu z biblioteki kilogram książek, ze sklepu kilogram jabłek i skonsumować to wszystko w jeden wieczór. I tak przez cały tydzień. Chyba byłam dziwnym dzieckiem…

Przeczytaj cały Post »

Jesień

Jesień. Znowu biorę długie gorące kąpiele z dobrym kryminałem w dłoni.

Przeczytaj cały Post »

Lubię schyłek lata, kiedy zaczynają dojrzewać jabłka, gruszki, winogrona. We mnie też coś dojrzewa. W głowie dopełnia się wrześniowy warsztat, czytają się kolejne książki (Hellinger!), twarz się uśmiecha sama z siebie. A wrzesień zapowiada się bogato. Oprócz mojego warsztatu, wybieram się na ustawienia hellingerowskie i trzydniowe odosobnienie w Wildze.
Pierwszy porządek pomagania
Pierwszym porządkiem pomagania jest zasada, [...]

Przeczytaj cały Post »

W sklepach z ubraniami królują swetry i szaliki, w Empiku zeszyty, ołówki, tornistry. Kapitalizm nie umie żyć chwilą obecną – musi być pół kroku do przodu. W lipcu sprzedaje swetry na przyszłą jesień, w styczniu – kuse sukienki i kostiumy kąpielowe na przyszłą wiosnę. Wyprzedaże kolekcji letnich zaczynają się jeszcze przed pierwszym dniem lata.

Przeczytaj cały Post »

Pewnego wieczoru, wróciwszy do mojej pustelni ze spaceru po wzgórzach, zobaczyłem, że wszystkie drzwi i okna są pootwierane. Wychodząc z domu, nie zabezpieczyłem ich i zimny wiatr pootwierał okna i porozrzucał papiery z biurka po całym pokoju. Czym prędzej pozamykałem drzwi i okna, zapaliłem lampę, pozbierałem papiery i ułożyłem je schludnie na biurku. Potem rozpaliłem [...]

Przeczytaj cały Post »

Do poduszki czytam “Spokój to każdy z nas”  Thich Nhat Hanh’a (Boże, kiedy ja się nauczę wymawiać to nazwisko?).  Zaczynam kolejny tom “Dzienników” Dąbrowskiej. Chcę się wybrać do jej mieszkania – obecnie muzeum – na Polną 40. Dotknąć biurka, wyjrzeć przez okno, głęboko pooddychać powietrzem tego miejsca.

Przeczytaj cały Post »

W głowie “Szachinszach” (skończony) i jak zawsze wielki podziw dla Ryszarda Kapuścińskiego. Pisze tak, że czuję, jakbym z nim mieszkała w hoteliku w Teheranie, oglądała wystąpienia Chomeiniego nadawane przez irańską telewizję, obserwowała wznoszenie i upadek barykad.

Przeczytaj cały Post »

O 15:23 sprzed sklepu wielobranżowego Aldik zabiera mnie elegancki busik. To bezpłatna linia do jedynej w okolicy galerii handlowej – Panoramy. Nawet 20-tysięczne miasteczka mają swoje centra handlowe. Znak czasu. Galeria jak galeria – hiperparket i wyprzedaże. Wracam z zapasem kawy 3w1, nowym “Krecikiem” i “Miesiem Uszatkiem” na DVD. Po lekturze kolejnego upadlającego intelektualnie romansidła [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »