Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘medytacja’

Gatha o bąblu

Piekący bąbel na stopie
zmusza, by iść powoli.
Bąblu,
mój najlepszy
nauczycielu medytacji!

Przeczytaj cały Post »

Lubię schyłek lata, kiedy zaczynają dojrzewać jabłka, gruszki, winogrona. We mnie też coś dojrzewa. W głowie dopełnia się wrześniowy warsztat, czytają się kolejne książki (Hellinger!), twarz się uśmiecha sama z siebie. A wrzesień zapowiada się bogato. Oprócz mojego warsztatu, wybieram się na ustawienia hellingerowskie i trzydniowe odosobnienie w Wildze.
Pierwszy porządek pomagania
Pierwszym porządkiem pomagania jest zasada, [...]

Przeczytaj cały Post »

Ufff. Dwa dni, dwie odmiany praktyki. Siedzenie przodem do ściany, siedzenie przodem do siebie, siedzenie w rzędach. Chodzenie szybkie, chodzenie wolne. Liczenie oddechów, nie liczenie oddechów. Recytowanie, nie-recytowanie. Milczenie, mówienie. Marchewka, pietruszka.
Na twarzy błądzi uśmiech.

Przeczytaj cały Post »

Rozglądam się za praktyką, albo to praktyka rozgląda się za mną. W środę wybieram się na sesję medytacyjną do ośrodka Szambali. Chciałabym też odwiedzić sangę Uśmiech Buddy, praktykującą zgodnie z tradycją Thich Nhat Hanh’a. Samo mi się uśmiecha.

Przeczytaj cały Post »

Pewnego wieczoru, wróciwszy do mojej pustelni ze spaceru po wzgórzach, zobaczyłem, że wszystkie drzwi i okna są pootwierane. Wychodząc z domu, nie zabezpieczyłem ich i zimny wiatr pootwierał okna i porozrzucał papiery z biurka po całym pokoju. Czym prędzej pozamykałem drzwi i okna, zapaliłem lampę, pozbierałem papiery i ułożyłem je schludnie na biurku. Potem rozpaliłem [...]

Przeczytaj cały Post »

Na pytanie “co nowego” trudno mi odpowiedzieć. Bo z jednej strony – nic nowego. Codzienne rytuały. Posiłki, praca, spacery, usypianie, prysznic, sprzątanie, medytowanie, czytanie. Nic nowego. Ale też wszystko nowe. Córka mi rośnie i poważniejsze. Nie mówi już “Cio to?” tylko “A co to jest, mamo?”. Na pytanie “Emilko, idziemy się kąpać?” odpowiada “Nie mam [...]

Przeczytaj cały Post »

Pomiędzy

Upał, a ja znów w podróży. Lody w Nałęczowie. Wieczorna medytacja przy akompaniamencie świerszczy.

Przeczytaj cały Post »

Czerwiec był dla mnie miesiącem podróży. Zaczął się od wyjazdu na wschód, do Międzyrzeca, a skończył podróżą na zachód – do klasztoru benedyktynów w Lubiniu. W tym miejscu od ponad 20 lat regularnie co miesiąc odbywają się odosobnienia medytacyjne. Może tu przyjechać każdy, niezależnie od wyznania, przekonań czy poglądów. Lubiński klasztor odwiedzają między innymi mnisi [...]

Przeczytaj cały Post »

Jutro pakuję plecak i wyruszam na Zachód, do Lubinia. Tam w klasztorze benedyktynów będę uczestniczyć w trzydniowych medytacjach. Nie wiem co wymedytuję, może nic, ale cieszę się na tę podróż w nieznane. Nieznane w sensie geograficznym i metafizycznym. Jeszcze nie jestem spakowana, nie mam kupionego biletu, jadę trochę “na wariata”. Prognozy mówią, że będzie zimno [...]

Przeczytaj cały Post »

Zapowiada się tydzień opętań i wywoływania duchów. We wtorek pantomima, a w weekend warsztat “Butoh the Dance of Origin” prowadzony przez Rui Takayuki, tancerza i choreografa z Japonii. Jest we mnie ciekawość nowych doznań i środków wyrazu. A dziś przypadkiem trafiłam w telewizji na “Drużynę pierścienia”. Jak zawsze płakałam przy śmierci Boromira. Może nawet bardziej [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »