Przydarzają się takie momenty, kiedy widzisz, że jesteś jak budda – to gracja, uważność, wyciszenie; ten sam świat przepełniony pięknem, błogością, radością. To właśnie pochodzi z twojego centrum; te przebłyski jednak nie mogą trwać długo – wciąż jesteś spychany z powrotem na obrzeża. Czujesz się z tego powodu głupio, jest ci źle i smutno. Wiesz, że przegapiasz gdzieś znaczenie życia. Read the rest of this entry »
Archiwa tagu: Osho
Wejdź w rzekę, ale nie pozwól by woda dotknęła twych stóp
Świadomość
Świadomość nie jest jak wiosenny kwiatek, który kwitnie przez sześć tygodni i znika. Świadomość jest jak libański cedr, który rośnie przez setki lat, ale trwa przez tysiąclecia wznosząc się na pięćdziesiąt metrów ku niebu. Read the rest of this entry »
Działanie / odreagowywanie
Działanie zaczyna się tylko w ciszy. Jeśli nie masz jej w sobie, jeśli nie wiesz co to znaczy siedzieć w ciszy, stać w ciszy głęboko medytując, to zawsze będziesz jedynie odreagowywał, nie zaś podejmował działanie. Zawsze odreagowywujesz. Ktoś cię obraził, zapala się czerwona lampka, reagujesz. Jesteś wściekły, rzucasz się na intruza; nazywasz to działaniem? Bez obrazy, to nie jest działanie; to wdrukowana reakcja. Read the rest of this entry »
Gniew
Jeśli przedwczoraj byłeś zdenerwowany, stworzyłeś prawdopodobieństwo bycia złym również jutro. Wtedy wszystko zostaje powtórzone, poświęcasz więcej energii na gniew. Gniewny nastrój? Zakorzeniłeś go w sobie jeszcze bardziej, podlałeś go; dziś powtórzysz go ponownie z jeszcze większą siłą, z większą energią. A jutro będziesz ponownie ofiarą dnia dzisiejszego. Read the rest of this entry »
Odpowiednie warunki
Miejsce święte to miejsce właściwe do medytacji, właściwe warunki. Jeśli czujesz w sobie wielką złość, nie jest to pora na medytowanie, płynąłbyś pod prąd. Gdy czujesz w sobie wielką chciwość, to nie czas na medytowanie: nie będzie to łatwe.
Są chwile, gdy medytacja z łatwością cię ogarnia: słońce wschodzi i widzisz to wschodzące słońce i nagle wszystko wewnątrz jest nieruchome, nie jesteś jeszcze częścią tego targowiska – oto pora na medytowanie. Czujesz się dobrze, zdrowo, z nikim się nie kłóciłeś – oto pora na medytowanie. Przyszedł znajomy i jesteś pełen miłości – oto pora na medytowanie. Jesteś ze swą kobietą, oboje czujecie się tak szczęśliwi; siądźcie razem i medytujcie, a stwierdzisz, że wtedy, gdy możesz medytować ze swą ukochaną, ze swym przyjacielem, dzieją się największe radości życia. Read the rest of this entry »
Bądź cierpliwy
Nie wymagaj za wiele, nie bądź zbyt chciwy; miej więcej zrozumienia. Na wszystko trzeba czasu. Pamiętaj: nie musisz martwić się o wynik – on jest zawsze zgodny z twoją potrzebą i wartością. Na cokolwiek jesteś gotów, nastąpi to. Jeśli nie następuje, to tylko dlatego, że jeszcze nie jesteś na to gotowy. Read the rest of this entry »
Bądź odprężony
Gdy już podejmiesz decyzję wędrowania ścieżką wewnętrzną, decyzję bycia sannyasinem, człowiekiem medytującym, gdy wnętrze cię przyzywa i podejmiesz decyzję, że teraz będziesz wędrował pytając „Kim jestem?”, musisz pamiętać, by nie wędrować w napięciu. Wędruj w sposób bardzo odprężony, pilnuj, by ta twoja wewnętrzna podróż była wygodna. Ma to teraz ogromne znaczenie. Read the rest of this entry »
Porzucić słowa
Słowa trzeba porzucić. Nie mówię, że masz je tłumić czy wyeliminować. Mówię, że słowa nie mogą być nawykiem dwadzieścia cztery godziny na dobę. Gdy spacerujesz – poruszasz nogami; jeśli jednak twoje nogi poruszają się, gdy siedzisz – to szaleństwo. Read the rest of this entry »
O tak zwanej motywacji i nie tylko
W swoim życiu przeczytałam tyle książek z gatunku tak zwanej „literatury motywacyjnej”, że pewnie starczyłoby lektury dla dwóch czy trzech osób. Czytałam jak osiągnąć sukces, jak wprowadzać zmiany w życiu, jak się uczyć, jak się rozwijać… ble ble ble. Nie jest do końca tak, że te wszystkie książki bym najchętniej wyrzuciła na śmietnik (już prędzej bym je oddała na makulaturę).
Problem polega na tym, że nawet jeśli w tych książkach były jakieś cenne wskazówki, to ja na dobrą sprawę w ogóle nie byłam w stanie ich przyjąć. Ani pojąć. Na przykład kwestia pasji. Dziesiątki autorów pisze: odkryj swoją pasję i niech pasja stanie się twoim zawodem. No dobrze, ale co z tego, skoro ja wcale nie wiedziałam, co jest moją pasją? Co jeszcze gorsze, ja nawet nie wiedziałam, że tego nie wiem! Próbowałam różnych rzeczy, myśląc: może to to, a może jeszcze nie… Read the rest of this entry »




