Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘poszukiwanie siebie’

Temperatura rośnie

Temperatura na zewnątrz w ciągu tego tygodnia wzrosła o 25 stopni. Wewnętrzna temperatura podnosi się wolniej, ale systematycznie. W płucach coraz więcej miejsca na powietrze. W głowie coraz więcej miejsca na muzykę. To są dobre, świąteczne święta. Do przedpołudniowej kawy piosenki Fogga na winylowej płycie. Delikatność.
Najbardziej cieszą drobiazgi, takie jak kubek gruszkowej herbaty wypity w [...]

Przeczytaj cały Post »

Jak malowanie

Przeczytaj cały Post »

Zimowe notatki

Ulubiony czas – godzina między 23:30 a 00:30, kiedy owinięta szczelnie w kołdrę czytam rosyjskie kryminały. Ale ostatni kryminał wczoraj się skończył, a ja postanowiłam sobie, że nie będę pożyczać kolejnego przez co najmniej miesiąc. Ech. W dodatku doszczętnie się zepsuł młynek do kawy.
Sny niespokojne. Snuję się po zapuszczonych kamienicach pełnych pajęczyn, krzyczę na ludzi [...]

Przeczytaj cały Post »

Z góry

Przeczytaj cały Post »

Trafiłam w sieci przypadkiem na rzeźby Aiko Morioki. Dobrze oddają moje znużenie. Działam na minimalnych obrotach. Grzeję kości. Kicham. A w środę wieczór 5 rytmów. Jak tu by się odkichać do tego czasu? Najgorsze jest to, że katar działa zabójczo na moje poczucie humoru.
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas [...]

Przeczytaj cały Post »

Były wiele lat. A teraz ich nie ma. Mówię o gulach zbitych mięśni na ramionach. Sztywne, bolesne i zmieniające sylwetkę. Jeszcze dwa miesiące temu były z całą pewnością. Po całodziennym warsztacie tańca czułam się, jakby mi czołg po plecach przejechał. Znajomy poradził, żebym spróbowała to napięcie “przetańczyć” i w tańcu szczególną uwagę zwracała na ramiona. [...]

Przeczytaj cały Post »

Lomi Lomi

Hawajski masaż Lomi Lomi Nui. Leżę na stole i pozwalam odejść napięciom, bólom i wspomnieniom zmagazynowanym w ciele. Zostaję czysta i jakby trochę smutna.

Przeczytaj cały Post »

Po omacku

Pierwszy raz od lat (od szkoły podstawowej?) miałam dziś w ręku pędzel i farby. Okazja – 3. urodziny Mateusza, syna mojej przyjaciółki. W mojej rodzinie artysta siedział na artyście. Może stąd przekonanie, że ja nie mam zdolności. Stąd może ta dziwna panika, kiedy przyjaciółka zaproponowała, że da mi pędzel i kartkę. Po chwili wahania wzięłam [...]

Przeczytaj cały Post »

Perfekcjonizm wywołuje we mnie syndrom dorożkarskiego konia, który widzi tylko to, co ma na wprost pyska. Trudno mi zaakceptować to, co we mnie kruche.

Przeczytaj cały Post »

W poszukiwaniu sensu

Dr Viktor Frankl, psychiatra i psychoterapeuta, zadawał pacjentowi na pierwszej sesji pytanie, co konkretnie go powstrzymuje przed popełnieniem samobójstwa? To “coś” było potem podstawą do dalszej terapii, zarzewiem osobistego sensu życia. Zadałam sobie dzisiaj to pytanie. Ponieważ nie mam skłonności samobójczych, jest milion rzeczy, które powstrzymują mnie od odebrania sobie życia.

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »