Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘Warszawa’

Notatki wakacyjne

Noce tak ciepłe, jakby już nigdy nie miało być jesieni. Nocne życie Warszawy dostaje się do mieszkania przez uchylone okna. Szepty, śmiechy, chichoty. Po roku nieobecności wróciła para rosyjskich muzyków, grających na przystankach rzewne kawałki. Ona na klarnecie, on przy mikrofonie. Sama nie wiem czemu, ale łzy mi się pojawiają nie wiadomo skąd, jak tylko [...]

Przeczytaj cały Post »

Modnie

Wizyta w warszawskiej kawiarni Starbucks. “Najlepsza kawa na świecie” całkiem całkiem. Fotele ogromne, stoliki niskie. Rezultat – jak siedzę wygodnie, to rozmówca jest tak daleko, że rozmowa jest praktycznie niemożliwa bez podniesionego głosu. Być może do tego miejsca nie przychodzi się po to, żeby rozmawiać?

Przeczytaj cały Post »

Podróże wewnętrzne, podróże zewnętrzne. 5:30 rano, ale Dworzec Centralny kipi podziemnym życiem. Piję mocną kawę i się uśmiecham do swojego niewyspania. Potem pociąg, który powinien nazywać się “Ojciec Pio”, bo jechał jednocześnie do Lublina i Terespola. Rozkład wyraźnie pokazywał, że o tej samej porze jest w Nałęczowie i w Siedlcach. Zagadka rozwiązała się na Dworcu [...]

Przeczytaj cały Post »

Przeczytaj cały Post »

Dziś zadbałam o swoje wewnętrzne i zewnętrzne dziecko. Były lody, balony, żelki, soczek ze słomką, nawet kabanos, chleb ze smalcem, ogórek kiszony i oscypek – czyli zabójcza mieszanka dla każdego dorosłego żołądka. Było oglądanie straganów z palemkami, tańczenie przy katarynce, wrzucanie monet do kapeluszy ulicznych grajków. Było głaskanie wyrzeźbionego lwa i chwytanie warszawskiej syrenki za [...]

Przeczytaj cały Post »

Niewiadome

Rosnę, maleję, zmieniam się. Niewiele słów, więcej obrazów. Sny przez duże “S”. Skupienie, koncentracja. Otwieram się na NIEWIADOME.

Przeczytaj cały Post »

I jeszcze raz a propos wiosny

Przeczytaj cały Post »

W biegu

Przeczytaj cały Post »

W górę w dół w poprzek

Przeczytaj cały Post »

Zdjęcie zrobione “z ręki” zaraz przed piątkowym warsztatem 5 rytmów (“Budzenie niedźwiedzia“). U prowadzącego, Michela Wery, uderza siła i subtelność, delikatność i moc. Uważność i spontaniczność. Ciekawa mieszanka przeciwieństw. Mój wewnętrzny niedźwiedź ziewnął szeroko i wyjrzał ostrożnie z jaskini. Teraz leniwie rozprostowuje łapy.

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »