RSS

Archiwa tagu: warsztaty

Jesienny ogród sztuk

Włóczymy się z Emilką po różnych warsztatach. Dziś na przykład “Czy można pokochać śmieci?” w Nowym Wspaniałym Swiecie. Można pokochać, słowo honoru. To, co wydaje się odpychające i niepotrzebne, może okazać się twórcze i rozwojowe.

Bez nawozu w ogrodzie najlepiej rosną chwasty!

Zauważam u siebie nauczycielsko-warsztatowe odruchy. Lubię prowadzić grupy, brakuje mi tego.

Jutro wybieram się na trzygodzinne zajęcia “Proces twórczy“, na których nie mam pojęcia co się będzie działo. I bardzo mnie to cieszy. Ostatnio lubię sama siebie zaskakiwać.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Wrzesień 4, 2011 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , , , ,

Potrzeba mi wzmocnienia


Długo oczekiwane warsztaty ciasteczkowe. Boże, jakie to piękne, że mogę już odstawić dziecko na zajęcia, a sama delektować się kawą i książką! Emilka jest już naprawdę duża i samodzielna. W ramach sobotniej promocji dla steranych matek na czytanie miałam dobre trzy godziny. Read the rest of this entry »

 
1 Comment

Posted by w dniu Lipiec 16, 2011 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Majowo

Byłyśmy z Emilką na warszatach robienia książek dla dzieci. Moje wrażenia mieszane. Niektórym się wydaje, że do prowadzenia zajęć z dziećmi nie trzeba mieć żadnych kompetencji. A to nieprawda! Ale pomińmy milczeniem pedagogiczne uchybienia (liczne, oj liczne). Emilka stworzyła swoją pierwszą książeczkę.

Bardzo dobrze mi w tym czteroletnim świecie. Poranki filmowe, teatrzyki, ganianie gołębii, pierwsze przyjaźnie. Towarzyszenie dziecku w poznawaniu świata to przygoda i przywilej. Czasami dość męczący…

Lubię maj, nawet taki zimowy, jak w tym roku. Lubię ten nagły wybuch liści na drzewach, agresywny fiolet bzów i niespodziewane ulewy.

Wieczorami relaksuję się przy dobrych, starych zwłokach spod pióra Agathy Christie.

W ciągu dnia wywiady, teksty, lektury i planowanie. Praca na wysokich obrotach. Aż furkoczą koła zębate.

 
1 Comment

Posted by w dniu Maj 8, 2011 in Codziennik

 

Tagi: , , , ,

Taniec to życie

W sobotę dużo mocnego tańca, najpierw “Rytmy życia” dla mężczyzn, a wieczorem tak zwane “dicho”. Mocno mi się tańczyło, zdarłam stopy i dorobiłam zakwasów w różnych dziwnym miejscach (brzuch i ramiona). Ciągle na nowo odkrywam, że taniec to życie. I kropka.

Tańczę mocno, czuję mocno i żyję mocno. I tak jest dobrze.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Listopad 22, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , ,

W kołowrocie

Znowu ruszył sezon “Rytmów życia”, moich autorskich zajęć tańca terapeutycznego. Widząc znajome i nowe twarze, wieszając ulotki, pakując rzeczy na warsztat czułam coś pomiędzy ekscytacją i lękiem. Jak będzie tym razem? Było dobrze, zawsze jest dobrze i zawsze inaczej. Read the rest of this entry »

 
Leave a comment

Posted by w dniu Październik 3, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

Warsztatowo

Dostałam dziś propozycję prowadzenia cyklicznych zajęć warsztatowych na Uniwersytecie Trzeciego Wieku! To się nazywa dobry dzień. Jestem bardzo podekscytowana. Z tego, co słyszałam, słuchacze tego typu kursów to najczęściej bardzo otwarte i pełne życia osoby. A praca z “seniorami” od dawna chodziła mi po głowie. Sezon warsztatowy otwieram w przyszłą sobotę zajęciami “Jak oswoić wilka?“, tydzień później będą “Rytmy życia” dla kobiet, a w połowie października dla mężczyzn. Cieszę się.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Wrzesień 15, 2010 in Niecodziennik

 

Tagi: , , ,

…I dzięki ci, Panie, że stworzyłeś biblioteki!

Ach, jak ja uwielbiam biblioteki!  Nawet jeśli to tylko jeden regał w Polskim Towarzystwie Psychologii Procesu, to dla mnie prawdziwa wyspa skarbów. Wróciłam z “The Dance of Anger” (pl. Taniec gniewu) Harriet G. Lerner  i “The Hidden Dance: An Introduction to Process-oriented Movement Work” (pl. Ukryty taniec: Wprowadzenie do zorientowanej na proces pracy z ruchem) Amy Sue Kaplan.  Read the rest of this entry »

 
1 Comment

Posted by w dniu Wrzesień 6, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , ,

W skrócie

W czwartą rocznicę ślubu zimno i deszcz raz lejący, raz siąpiący. Uśmiechamy się do siebie. Wspólny obiad w rosyjskiej knajpie razem z Emilką, wszyscy jemy na zmianę ze swoich talerzy, jak jakieś prymitywne plemię. W ogóle udany tydzień. Randka z tatą z okazji Dnia Ojca. Listonosz z najnowszym numerem kwartalnika “Arteterapia” z moim tekstem w środku. Dwa dobre scenariusze warsztatów. I najlepsze – ośmiogodzinny sen! Tak, doszłam już do tego etapu przemęczenia, że największą z możliwych przyjemności jest dla mnie spokojny sen.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Czerwiec 25, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , ,

Umarł król, niech żyje król

Za mną ostatni zjazd na jednych studiach, a papiery na kolejne już złożone. Rozpoczynam program licencyjny w Polskim Towarzystwie Psychologii Procesu. Odczuwam to jako ważny krok na mojej terapeutycznej ścieżce i mam w środku ogromną radość w związku z tym. Poza tym w czerwcu dużo tańczenia, dużo prowadzenia warsztatów i generalnie DUŻO różnych rzeczy. Intensywne upały, intensywne deszcze, intensywne relacje.

Read the rest of this entry »

 
1 Comment

Posted by w dniu Czerwiec 13, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , ,

Magia

Mówcie co chcecie, ale w tańcu naprawdę JEST magia. Dzisiejszy warsztat dla mężczyzn “Rytmy życia” po raz kolejny pokazał mi, że ta forma pracy jest dla mnie największą radością i przywilejem.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Czerwiec 5, 2010 in Niecodziennik

 

Tagi: , ,

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 294 other followers