Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘Warsztaty’

Dżuma. Ludzie dzielą się na już chorych, jeszcze nie chorych i nosicieli. Wchodzę do ulubionej kawiarni i za chwilę robię w tył zwrot. W środku tak duszno i tłoczno, że wizualizują mi się wszystkie możliwe mikroby. Tańczące wirusy świńskie i nie świńskie. Łakome bakterie. Ufff. Mam ochotę wypożyczyć z biblioteki “Dżumę”.
Z innych spraw. Kupiłam sobie [...]

Przeczytaj cały Post »

Dobrze i źle

Obliczyłam, że w tym tygodniu spędziłam 12 godzin na parkiecie. Piękny tydzień, oby jak najwięcej takich, w każdym razie pod względem tańczenia. Bo obok trwa walka na śmierć i życie, w której nie uczestniczę bezpośrednio, tylko za pośrednictwem SMS-ów “Czy jest lepiej?”. Ale jak na złość wcale nie chce być lepiej.

Przeczytaj cały Post »

Z życia

Przerażające, ekscytujące, życie po prostu. Jutro przede mną 5 godzin tańczenia. Nareszcie. Jestem ciekawa co i kto mi się wytańczy. W indyjskiej restauracji Buddha obserwuję posągi hinduskich bogiń. Jedno jest pewne, żadna nie przypomina Matki Boskiej. Oj nie.

Przeczytaj cały Post »

Rytmy

Przeczytaj cały Post »

Lubię schyłek lata, kiedy zaczynają dojrzewać jabłka, gruszki, winogrona. We mnie też coś dojrzewa. W głowie dopełnia się wrześniowy warsztat, czytają się kolejne książki (Hellinger!), twarz się uśmiecha sama z siebie. A wrzesień zapowiada się bogato. Oprócz mojego warsztatu, wybieram się na ustawienia hellingerowskie i trzydniowe odosobnienie w Wildze.
Pierwszy porządek pomagania
Pierwszym porządkiem pomagania jest zasada, [...]

Przeczytaj cały Post »

Środa zaczęła się wywaniem zęba, a skończyła 3-godzinnym warsztatem “Wędrowiec na granicach świata“. Inspiracją do zajęć był XVI-wieczny drzeworyt. To oryginał i moja wersja:

Przeczytaj cały Post »

Z dziennika

Lista rzeczy do zrobienia to prawdziwa “Niekończąca się opowieść”. Momentami czuję się jak mały Syzyf, o ile Syzyf może być zadowolony z życia. Sobotni warsztat kreatywności zbliża się wielkimi krokami (zapraszam serdecznie, jest jeszcze kilka miejsc).
W porywie wewnętrznej siły zapisałam się na wyrywanie zęba do dentysty. Pierwszy wolny termin przypadł akurat w moją rocznicę ślubu [...]

Przeczytaj cały Post »

Wschód/Zachód

Po weenedowym warsztacie butoh myślę o różnicach między Wschodem i Zachodem. Wiele godzin ćwiczeń wykonywanych bardzo powoli, praktycznie bez omówienia, bez podania celu. Mało słów. Dużo doświadczeń. Szacunek dla innych. Cisza. O mój biedny umysł, lubujący się w przyczynach i skutkach oraz w realizacji celów!
Najlepiej pamiętam jedno z ostatnich ćwiczeń. Byliśmy w pagórkowatym parku na [...]

Przeczytaj cały Post »

Zapowiada się tydzień opętań i wywoływania duchów. We wtorek pantomima, a w weekend warsztat “Butoh the Dance of Origin” prowadzony przez Rui Takayuki, tancerza i choreografa z Japonii. Jest we mnie ciekawość nowych doznań i środków wyrazu. A dziś przypadkiem trafiłam w telewizji na “Drużynę pierścienia”. Jak zawsze płakałam przy śmierci Boromira. Może nawet bardziej [...]

Przeczytaj cały Post »

No i znalazłam zajęcia z pantomimy odbywające się w Warszawie przy Teatrze na Woli. We wtorek chcę zobaczyć, jak to wygląda. I sama się sobie dziwię! A jednocześnie nie dziwię się wcale. Nie dziwi się ta część mnie, która kupuje w Empiku farbowane piórka marabuta i włochate filcowane druciki w różnych kolorach, a potem wygina [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »