RSS

Archiwa tagu: wspomnienia

Nałęczów

Weekendowy rajd po Lubelszczyźnie. Nałęczów. W pijalni ulubione źródło “miłość” nieczynne do odwołania. I co mają robić biedni kuracjusze?

Gdy byłam dzieckiem staw w parku wydawał mi się ogromny jak ocean, a palmy w domu zdrojowym sięgały samego nieba. Read the rest of this entry »

 
Leave a comment

Posted by w dniu Lipiec 11, 2010 in Niecodziennik

 

Tagi: , , , ,

Z Powązek

Na Powązkach

Z tatą

Niedziela. Jadę z rodzicami na Powązki Wojskowe. Wszystkich Świętych kojarzy mi się z zimnem, wiatrem, wiewiórkami (zawsze je karmiłam) i hot dogami. Z hot dogami dlatego, że rodzice po wyjściu z cmentarza kupowali mi hot doga. Tylko raz w roku.

W tym roku Powązki pełne słońca, delikatnej mgły, złotych i czerwonych liści. Nie karmię już wiewiórek, ani tym bardziej nie jem hot dogów. Patrzę na brzozowe żołnierskie krzyże, kaskady zniczy wokół grobów Jacka Kuronia i Marka Kotańskiego. Uśmiecham się do tych dwóch niepokornych duchów. Zapalam pomarańczową lampkę.

Mama, która dopiero co wróciła z Egiptu, opowiada nam o sądzie nad duszą zmarłego według staroegipskiej mitologii. Serce zmarłego kładziono na jednej szali wagi. Na drugiej – piórko. Jeśli serce było cięższe niż piórko, zmarły nie mógł stanąć przed obliczem Horusa.

Oby nasze serca były lekkie jak piórka.

 
2 Comments

Posted by w dniu Listopad 3, 2009 in Niecodziennik

 

Tagi:

Więcej o ludziach

1 września. Na placu zabaw, gdzie przychodzę prawie codziennie razem z moją córką, średnia wieku podniosła się z 4 do jakichś 15 lat. Uczniowie, przeważnie gimnazjaliści, w białych bluzkach lub koszulach  (zależnie od płci) siedzą z papierosami w rękach i popijają piwo. Nie wiem czemu upodobali sobie akurat plac zabaw – może dlatego, że sami są zawieszeni między dzieciństwem a dorosłością. Słońce grzeje mocno, ale przy każdym podmuchu wiatru z drzew spada kilka zeschłych liści. Gdy ja siedzę z Emilką w piaskownicy i pracowicie wyrabiam piaskowe misie, trwają obchody wybuchu II Wojny Światowej. Przed 70-laty gimnazjalistów czekał okrutny koniec dzieciństwa. Może to dobrze, że dziś mogą beztrosko bawić się w dorosłość.

W tym całym rocznicowym szumie, pełnym napięć i rozliczeń, zabrakło mi głosów tych, co sami pamiętają wojnę. Read the rest of this entry »

 
3 Comments

Posted by w dniu Wrzesień 1, 2009 in Rozmyślnik

 

Tagi: , , ,

Na południe

Wyruszmy w stronę Kielc, z wizytą do pradziadków Emilki. Jestem ciekawa, jak ona się odnajdzie na starych ścieżkach swojej mamy.

 
1 Comment

Posted by w dniu Sierpień 28, 2009 in Codziennik

 

Tagi: ,

Notatki z prowincji

O 15:23 sprzed sklepu wielobranżowego Aldik zabiera mnie elegancki busik. To bezpłatna linia do jedynej w okolicy galerii handlowej – Panoramy. Nawet 20-tysięczne miasteczka mają swoje centra handlowe. Znak czasu. Galeria jak galeria – hiperparket i wyprzedaże. Wracam z zapasem kawy 3w1, nowym “Krecikiem” i “Miesiem Uszatkiem” na DVD. Po lekturze kolejnego upadlającego intelektualnie romansidła (“Klucz światła”), zabrałam się za “Szachinszacha”.  Read the rest of this entry »

 
2 Comments

Posted by w dniu Lipiec 9, 2009 in Codziennik

 

Tagi: , , ,

Dwa lata temu

Dwa lata temu o tej porze “rodziłam w bólach”. Rodzenie trwało już prawie dobę i miało trwać jeszcze jedną. Pamiętam jak chodziłam w tę i z powrotem po szpitalnych korytarzach (jak jeszcze mogłam chodzić) i zazdrośnie patrzyłam na kobiety z noworodkami na salach poporodowych. To co potem też pamiętam. Mam teraz różne urywki wspomnień przed oczami. Puste korytarze, telewizor na monety, sufit operacyjnej sali, pierwsze chwiejne kroki po cesarce. Pielęgniarka, która przywiozła na wózku moje dziecko. Nie miałam pojęcia co z nim w ogóle robić. Wziąć na ręce, a może zostawić tam gdzie leży? Pamiętam, że szłam do szpitala w zimowym płaszczu. Jak wychodziłam – było prawie 30 stopni. Najdłuższe trzy dni w moim życiu.

 
3 Comments

Posted by w dniu Kwiecień 22, 2009 in Niecodziennik

 

Tagi:

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 294 other followers