RSS

Archiwa tagu: zdrowie

Tak zwany leniwy lipiec

To miał być spokojny, leniwy lipiec. Miał. Mój urlop zaczał się od informacji, że babcia trafiła nagle do szpitala na neurologię, a zakończył (przymusowo) wiadomością o udarze Ani, sekretarza redakcji w “Gazecie Ubezpieczeniowej”. Byłskawiczne pakowanie walizek i powrót to parnej, burzowej stolicy. W tle egzaminy doktorskie mojego męża, deszcze, wiatry i szereg dowodów na to, że na świecie jednak nie ma nic stałego. Na przekór wszystkiemu chadzam na lody z Emilką i czytem jej wieczorem “Małego pingwina Pik-Poka”. Przeglądamy też namiętnie dział encyklopedii dla dzieci w empiku. Jak dobrze, że ona na razie nie musi się martwić zbyt wieloma rzeczami!

 
Leave a comment

Posted by w dniu Lipiec 11, 2011 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , , , ,

W kołowrocie

Znowu ruszył sezon “Rytmów życia”, moich autorskich zajęć tańca terapeutycznego. Widząc znajome i nowe twarze, wieszając ulotki, pakując rzeczy na warsztat czułam coś pomiędzy ekscytacją i lękiem. Jak będzie tym razem? Było dobrze, zawsze jest dobrze i zawsze inaczej. Read the rest of this entry »

 
Leave a comment

Posted by w dniu Październik 3, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

Umarł król, niech żyje król

Za mną ostatni zjazd na jednych studiach, a papiery na kolejne już złożone. Rozpoczynam program licencyjny w Polskim Towarzystwie Psychologii Procesu. Odczuwam to jako ważny krok na mojej terapeutycznej ścieżce i mam w środku ogromną radość w związku z tym. Poza tym w czerwcu dużo tańczenia, dużo prowadzenia warsztatów i generalnie DUŻO różnych rzeczy. Intensywne upały, intensywne deszcze, intensywne relacje.

Read the rest of this entry »

 
1 Comment

Posted by w dniu Czerwiec 13, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , ,

W rytmie staccato

Nie nudzę się w tym roku, jak dotąd. Kupno mieszkania, praca, warsztat zaliczeniowy na studiach, praca dyplomowa, nowe projekty, nowe wyzwania (piszę serię artykułów o terapii sztuką w leczeniu uzależnień do kwartalnika “Arteterapia”). Zwłaszcza z tego ostatniego się cieszę. Dzieję się dużo dobrego, a ja mam w tym silne poczucie sensu. Koncentracja. Działanie. Leczenie łydek nadwyrężonych w tańcu. No i dentysta w perspektywie.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Styczeń 7, 2010 in Codziennik

 

Tagi: , , , , ,

Zakichanie

Trafiłam w sieci przypadkiem na rzeźby Aiko Morioki. Dobrze oddają moje znużenie. Działam na minimalnych obrotach. Grzeję kości. Kicham. A w środę wieczór 5 rytmów. Jak tu by się odkichać do tego czasu? Najgorsze jest to, że katar działa zabójczo na moje poczucie humoru.

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.

 
Leave a comment

Posted by w dniu Grudzień 7, 2009 in Codziennik

 

Tagi: , , ,

W schym mohe szłuszyć?

Aby osiągnąć szczęście, trzeba spełnić trzy warunki: być imbecylem, być egoistą i cieszyć się dobrym zdrowiem. Jeśli jednak nie spełnicie pierwszego warunku, wszystko jest stracone.

Gustaw Flaubert

Co do bycia imbecylem i egoistą, ocenę pozostawiam innym. Jedno jest pewne – dobrym zdrowiem ostatnio zdecydowanie się nie cieszę. Zaczęło się od zęba, a dokładniej dolnej prawej ósemki. Ten konkretnie “ząb mądrości” od początku był problematyczny. Rósł w bok, zamiast w górę, uciskając inne “niemądre” zęby,  a w dodatku był zepsuty. Mądrość nie wszystko. Read the rest of this entry »

 
Leave a comment

Posted by w dniu Lipiec 6, 2009 in Rozmyślnik

 

Tagi: , , , , ,

Wędrowiec na granicach świata

Środa zaczęła się wywaniem zęba, a skończyła 3-godzinnym warsztatem “Wędrowiec na granicach świata“. Inspiracją do zajęć był XVI-wieczny drzeworyt. To oryginał i moja wersja:

wędrowiec

wędrowiec_mój

 
Leave a comment

Posted by w dniu Czerwiec 25, 2009 in Codziennik

 

Tagi: , , , , , ,

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 294 other followers