Gniew

Jeśli przedwczoraj byłeś zdenerwowany, stworzyłeś prawdopodobieństwo bycia złym również jutro. Wtedy wszystko zostaje powtórzone, poświęcasz więcej energii na gniew. Gniewny nastrój? Zakorzeniłeś go w sobie jeszcze bardziej, podlałeś go; dziś powtórzysz go ponownie z jeszcze większą siłą, z większą energią. A jutro będziesz ponownie ofiarą dnia dzisiejszego.

Wszystko, co czynisz, albo nawet to, o czym pomyślisz, posiada swój własny sposób utrwalania się, wydeptuje ścieżkę w twojej Istocie. Zaczyna absorbować twoją energię. Jesteś zły. Później ten nastrój znika, a ty myślisz, że przestałeś się gniewać i tu się mylisz. Kiedy nastrój zniknął, to tak naprawdę nic się nie zmieniło; poruszyło się jedynie koło a szprycha, która była na górze, powędrowała na dół. Gniew był na powierzchni kilka minut temu; teraz został zepchnięty w nieświadomość, w głąb twojej istoty. Będzie czekał na dobry moment by ponownie się ujawnić. Jeśli postąpiłeś zgodnie z nim, wzmocniłeś go. Dałeś mu ponownie możliwość przetrwania. […]

Gdy się złościsz, wydaje ci się że ty to robisz. Racjonalizujesz zjawisko i mówisz, że sytuacja tego wymaga: „Musiałem się zezłościć, inaczej dziecko zeszłoby na manowce. Gdybym się nie zdenerwował wszystko byłoby nie tak, a biuro pogrążyłoby się w chaosie. Służba mnie nie słucha; muszę być zły, żeby mnie słuchali. Muszę być zły żeby pokazać żonie jej miejsce”. Są to usprawiedliwienia; w ten sposób twoje ego podtrzymuje iluzje, że nadal jesteś szefem. Ale nie jesteś. […]

To znajduje się w tobie. Czasami, nagle, bez żadnego widocznego powodu, przychodzi smutek. A czasem czujesz się szczęśliwy, czasem odczuwasz euforię, ekstazę. Człowiek całkowicie pozbawiony społecznych więzi, żyjący w izolacji, mający zapewnioną każdą wygodę i mający zaspokojoną każdą potrzebę, doświadcza wszystkich uczuć, których doświadcza osoba pozostająca w związku. To oznacza, że coś przychodzi ze środka, a ty jedynie to wyrażasz. To tylko racjonalizacja.

Czujesz się dobrze, czujesz się źle, wszystkie te uczucia biorą się z twojej własnej podświadomości, z twojej przeszłości. Nikt nie jest za to odpowiedzialny prócz ciebie. Nikt nie czyni cię złym i nikt nie czyni cię szczęśliwym. Sam stajesz się szczęśliwy, sam stajesz się zły, sam stajesz się smutny. Dopóki sobie tego nie uświadomisz zawsze będziesz niewolnikiem.

(Osho, „Świadomość. Klucz do życia w równowadze”, Wydawnictwo Garmond 2009, s. 150-154)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s