O przytulaniu i nie tylko

Ponoć jeśli człowiek nie jest przytualny ileś tam razy dziennie, to grożą mu zaburzenia psychiczne. Tak tak, zbadali to amerykańscy naukowcy. Nie pamiętam ile dokładnie wynosi ta norma przytuleniowa, ale chyba nie tak łatwo w naszych realiach kulturowych ją wyrobić, oj nie łatwo. A szkoda. Zamiast rozmawiać o polityce albo innych podobnych sprawach ludzie mogliby się po prostu przytulać. Albo chociaż trzymać za ręce. No dobrze, albo tylko uśmiechać DO SIEBIE.

Podczas wieczoru 5 rytmów jedym z najsilniejszych przeżyć dla mnie były różne tańce z partnerami i partnerkami. Na kilkadziesiąt sekund, kilka minut tworzyło się z druga osobą spontaniczny układ taneczny, coś jakby rozmowę dwóch ciał, a może nawet dwóch dusz. Choć wszystko odbywało się bez dotyku, to i tak było bardzo intensywne. Taniec dwóch par rąk. Taniec TAK / NIE. Taniec głów i bioder. Poznawanie się na poziomie, na którym w naszej kulturze się nie poznajemy. Ciało służy do uściśnięcia ręki na dzień dobry i do widzenia, do seksu w intymnych relacjach. Ale już nie do poznawania. Poznajemy się głowami, słowami. Uszami. Mózgiem. No dobrze, to też jest ważne. Ale pozostaje jeszcze tak wiele „białych plam” na mapie drugiego człowieka.

2 uwagi do wpisu “O przytulaniu i nie tylko

  1. Nigdy nie zastanawiałam się jakie znaczenie może mieć taniec. Wiedziałam, że to przyjemne uczucie wirować w takt muzyki.Dzisiaj juz wiem, że to tańca można podejść w sposób naukowy.
    Zdjęcia sa bardzo piękne i wysmakowane. Gratuluję.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s