Prywatny rytuał powitania wiosny

Jakieś dwa miesiące temu spotkałam znajomą, która była ubrana w jadowicie czerwono-pomarańczowy sweter. Moja myśl „W życiu czegoś takiego nie założę! Prędzej umrę”. I już nie wiem, czy umarłam czy nie (może jednak tak?), bo nie minęło sześć tygodni i kupiłam sobie wiosenny płaszcz dokładnie w takim odcieniu. Refleksja – od „NIGDY W ŻYCIU!” bywa bliżej do „TAK!” niż od „być może…”