Prywatny rytuał powitania wiosny

Jakieś dwa miesiące temu spotkałam znajomą, która była ubrana w jadowicie czerwono-pomarańczowy sweter. Moja myśl „W życiu czegoś takiego nie założę! Prędzej umrę”. I już nie wiem, czy umarłam czy nie (może jednak tak?), bo nie minęło sześć tygodni i kupiłam sobie wiosenny płaszcz dokładnie w takim odcieniu. Refleksja – od „NIGDY W ŻYCIU!” bywa bliżej do „TAK!” niż od „być może…”

3 uwagi do wpisu “Prywatny rytuał powitania wiosny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s