Kamienny perfekcjonizm

Kamienny perfekcjonizmMój cieńNo i wczorajsze zdjęcia okazały się trochę prorocze. Na własnym warsztacie, zupełnie „przypadkiem” (do dobrze, nie wierzę w przypadki) odkryłam, co mi siedzi na plecach. Odkryłam jedną z twarzy mojego CIENIA. Kamienny, niezłomny, skrzywiony PERFEKCJONIZM. Który mówi: mogłaś lepiej, więcej, doskonalej, dlaczego TYLKO TYLE?! I wiecie co, dziwna rzecz. Jak go poczułam, spojrzałam mu w twarz – to coś mi odpuściło. Przyszedł spokój. Miękkość. Dla siebie.