Czemu nie

No i znalazłam zajęcia z pantomimy odbywające się w Warszawie przy Teatrze na Woli. We wtorek chcę zobaczyć, jak to wygląda. I sama się sobie dziwię! A jednocześnie nie dziwię się wcale. Nie dziwi się ta część mnie, która kupuje w Empiku farbowane piórka marabuta i włochate filcowane druciki w różnych kolorach, a potem wygina z tych drucików różne postacie. W ten sposób powstają dziwaczne nakładki na długopisy i ołówki.

Mam teraz taką filozofię, że jak chcę czegoś spróbować, to po prostu próbuję. Cokolwiek by to nie było. Podążanie za własnymi twórczymi impulsami to ekscytująca przygoda. Bo nigdy nie wiem, dokąd mnie zaprowadzą. Nie chcę być tylko biernym widzem i odbiorcą cudzej twórczości. Chcę sama coś tworzyć, nawet jeśli to będzie kanciaste i niedoskonałe. Pantomima i teatr ciała? Czemu nie.

Jedna uwaga do wpisu “Czemu nie

  1. Jeden taki długopis wzięłam ze sobą na konferencję prasową PZU. I robiłam nim notatki. Ten fantazyjny długopis, wyglądający jak powykręcany różowo-zielony łoś, był całkowicie absurdalny. A ja się czułam na tej konferencji jak mała, psotna dziewczynka. Choć byłam tam najstarsza wiekiem. Dziękuję Oleńko.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s