Logika snów

W czasach nastolenich byłam o wiele starsza niż jestem teraz. Świat składał się dla mnie z szeregu przyczyn i skutków, był racjonalny i poukładany. Przypomniało mi się przedstawienie Stasysa Eidrigeviciusa „Biały jeleń”, które widziałam w warszawskim Teatrze Studio gdzieś w drugiej połowie lat 90-tych. Ta sztuka do tego stopnia wykraczała poza mój system poznawczy, że na wiele lat uznałam ją za najgorsze dzieło teatralne wszechczasów. Myślę, że teraz odebrałabym ją zupełnie inaczej. Zachwyca mnie sam pomysł wejścia w świat czyichś snów, wspomnień z wczesnego dzieciństwa i sztuki. Logika snów. Przestaję szukać SENSU, szukam ZNACZENIA.

Tydzień opętań

Zapowiada się tydzień opętań i wywoływania duchów. We wtorek pantomima, a w weekend warsztat „Butoh the Dance of Origin” prowadzony przez Rui Takayuki, tancerza i choreografa z Japonii. Jest we mnie ciekawość nowych doznań i środków wyrazu. A dziś przypadkiem trafiłam w telewizji na „Drużynę pierścienia”. Jak zawsze płakałam przy śmierci Boromira. Może nawet bardziej niż zawsze?