Wschód/Zachód

kasztanowiecPo weenedowym warsztacie butoh myślę o różnicach między Wschodem i Zachodem. Wiele godzin ćwiczeń wykonywanych bardzo powoli, praktycznie bez omówienia, bez podania celu. Mało słów. Dużo doświadczeń. Szacunek dla innych. Cisza. O mój biedny umysł, lubujący się w przyczynach i skutkach oraz w realizacji celów!

Najlepiej pamiętam jedno z ostatnich ćwiczeń. Byliśmy w pagórkowatym parku na Mariensztacie, zaraz po deszczu. Trzeba było pokonać drogę od jednego wielkiego kasztanowca do drugiego, idąc najwolniej jak to możliwe. W ten sposób 70 metrów szłam ponad 20 minut. Mokra trawa, ludzie przechodzący szybkim krokiem, jaskółki wirujące tuż nad koronami drzew.