Warszawa – Poznań – Kórnik – Lubiń

Jutro pakuję plecak i wyruszam na Zachód, do Lubinia. Tam w klasztorze benedyktynów będę uczestniczyć w trzydniowych medytacjach. Nie wiem co wymedytuję, może nic, ale cieszę się na tę podróż w nieznane. Nieznane w sensie geograficznym i metafizycznym. Jeszcze nie jestem spakowana, nie mam kupionego biletu, jadę trochę „na wariata”. Prognozy mówią, że będzie zimno i deszczowo. Bez odbioru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s