Zepsucie

Już nie wiem czy to urlop czy wcześniejsza emerytura. Kuśtykam sobie po domu, podczytuję dzienniki Marii Dąbrowskiej na zakładkę z romansem „Siostry”, Kapuścińskim i reportażami o życiu kapucynów. Wdycham zapach przejrzałych brzoskwiń. Zauważyłam, że bohaterki romansów zrobiły się nagle młodsze ode mnie! No i stanowczo nie cierpią na rwę kulszową. Emilka podsumowała sprawę krótko: „mamusia się zepsuła”.

Po lekturze wielce uczonego wstępu do „Dzienników” Dąbrowskiej pojawiło mi się pytanie, czy literaturoznawca może odczuwać prostą przyjemność z czytania? Czy nadmiar wiedzy nie zabija tej przyjemności? Boże, spraw bym nigdy nie została „specjalistą”!

2 uwagi do wpisu “Zepsucie

  1. myślę, że przyjemność literaturoznawcy istnieje, chociaż jest inna niż przyjemność laika.
    zostaje jeszcze „Persuasions” Jane Austen. tamta bohaterka romansu jest starsza od Ciebie:) pamiętam, jakie zdziwienie przeżyłam, że w TYM wieku jeszcze zdarzają się takie romanse. a wkrotce miałam też już tyle i zrozumiałam, że owszem.
    miłej wiledżiatury…

    Polubienie

  2. Odczuwa, aczkolwiek często łapie się na tym, że zaczyna analizować stylistykę etc.

    Jestem po filologii polskiej 😉

    Pozdrawiam.

    Twoja wierna Czytelniczka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s