Notatki z prowincji

O 15:23 sprzed sklepu wielobranżowego Aldik zabiera mnie elegancki busik. To bezpłatna linia do jedynej w okolicy galerii handlowej – Panoramy. Nawet 20-tysięczne miasteczka mają swoje centra handlowe. Znak czasu. Galeria jak galeria – hiperparket i wyprzedaże. Wracam z zapasem kawy 3w1, nowym „Krecikiem” i „Miesiem Uszatkiem” na DVD. Po lekturze kolejnego upadlającego intelektualnie romansidła („Klucz światła”), zabrałam się za „Szachinszacha”.  Pamiętam, jak kupowałam dzieła zebrane Kapuścińskiego z malutką Emilką w wózku. Wydawała to „Gazeta Wyborcza” – szyte, w twardej oprawie. Znajomy kioskarz odkładał mi co czwartek kolejne tomy. Swoją drogą, przystojny był ten kioskarz. W międzyczasie seria książek Kapuścińskiego się skończyła, dziecko urosło, a ja zmieniłam trasy spacerowe. Ot, życie.

2 uwagi do wpisu “Notatki z prowincji

  1. Z radością czytam, że ulubieńcem Twoim jest Kapuściński. To wspaniały autor, to nadzwyczajny człowiek. Przeczytałam chyba wszystkie pozycje. Czy w wydaniu które kupowałaś był „Chrystus z karabinem”? Gdzieś czytałam, że tej pozycji nie wznawiano.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s