Codzienne skrawki

Do poduszki czytam „Spokój to każdy z nas”  Thich Nhat Hanh’a (Boże, kiedy ja się nauczę wymawiać to nazwisko?).  Zaczynam kolejny tom „Dzienników” Dąbrowskiej. Chcę się wybrać do jej mieszkania – obecnie muzeum – na Polną 40. Dotknąć biurka, wyjrzeć przez okno, głęboko pooddychać powietrzem tego miejsca.

Drzewko szczęścia w pracy doszczętnie zmarniało, zamieniając się w drzewko nieszczęścia. Chyba że osiągnęło nirvanę, a na oknie zostały jedynie doczesne szczątki… Tak czy inaczej myślę o jakimś nowym zielonym liściastym przyjacielu.

3 uwagi do wpisu “Codzienne skrawki

  1. Pochwalam jak najbardziej odwiedziny muzeum Dąbrowskiej a swoja drogą zapraszam do muzeum lat szkolnych Stefana Żeromskiego. Jest piekne i wyremontowane.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s