Modnie

Wizyta w warszawskiej kawiarni Starbucks. „Najlepsza kawa na świecie” całkiem całkiem. Fotele ogromne, stoliki niskie. Rezultat – jak siedzę wygodnie, to rozmówca jest tak daleko, że rozmowa jest praktycznie niemożliwa bez podniesionego głosu. Być może do tego miejsca nie przychodzi się po to, żeby rozmawiać? Średnia wieku bywalców – 17 lat. Czuję się prawie nobliwie. Zwracanie się przez obsługę po imieniu – „espreeeesssooooooo dlaaaaaaa Piotraaaaaaa!” – zabieg który ma chyba wywołać familiarną atmosferę, ale wywołuje lekką irytację. Podsumowując – nie mój numer kołnierzyka, jak mawia mój ojciec.

2 uwagi do wpisu “Modnie

  1. Kiedy mieszkalam w Londynie, bylam dosc czesta bywalczynia kawiarni Starbucks. Na poczatku przynajmniej, bo dosc szybko zorientowalam sie, ze serwowane tam cappuccino niewiele ma wspolnego z tym prawdziwym, ktorym mozna sie rozkoszowac w malych, niezaleznych kawiarniach. Nie wspominajac juz o macchiato…

    Pozdrawiam serdecznie!
    K.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s