Marchewka, piertruszka

Ufff. Dwa dni, dwie odmiany praktyki. Siedzenie przodem do ściany, siedzenie przodem do siebie, siedzenie w rzędach. Chodzenie szybkie, chodzenie wolne. Liczenie oddechów, nie liczenie oddechów. Recytowanie, nie-recytowanie. Milczenie, mówienie. Marchewka, pietruszka.

Na twarzy błądzi uśmiech.

2 uwagi do wpisu “Marchewka, piertruszka

  1. Hmm… Zastanawiam się nad medytowaniem ostatnio. Mam nadzieję, że to nie odruch podążania za modą u mnie(strasznie zgubny ;)). Ciekawy jestem jak to wygląda u autorki tego bloga obecnie, po wpisach ostatnich nie bardzo wiadomo ;P

    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s