Brutalne prawo aktuariatu

Coś jakby ruszyło z tym kryzysem. W okolicy redakcji zaczęły pojawiać się nowe punkty usługowe, zapełniając puste miejsca po tych, które z różnych powodów kończyły działalność w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Najpierw pojawił się punkt ekspresowej produkcji wizytówek , małe biuro turystyczne, a wreszcie sex shop. Ciekawe, czy się utrzyma i kto będzie do niego zaglądał. Może pracownicy sąsiedniej Polskiej Agencji Prasowej? A może bywalcy baru „Boryna”, który pamięta jeszcze czasy wczesnego Jaruzelskiego? Na nasze piętro wprowadza się fundacja „Aktywni”, zastępując holenderską spółkę internetową. Nowa firma specjalizująca się w marketingu internetowym osiadła dwa piętra pod „Gazetą Ubezpieczeniową”. Także w nieruchomościach coś rusza. Od jakiegoś czasu sprzedaję mieszkanie , ale w ostatnich tygodniach telefon dzwoni coraz częściej i częściej.

Czytaj dalej