Wietrzenie

Po weekendowym warsztacie tańca i pracy z głosem mam poczucie, że mój głos zaczął wydobywać się z innego miejsca – nie z gardła, ale gdzieś z okolic splotu słonecznego. Oddech też jakby miał dłuższą drogę do przebycia. Wcześniej był płytszy. Ciało ma swoją pamięć. Niewypowiedziane słowa i niewyrażone emocje gromadzą się, tłoczą i po latach tworzą złogi w różnych miejscach ciała. Ból, sztywność, ciężar, skurcz. Szyja, kark, ramiona, płuca, serce, żołądek. Skurczone i obolałe. Napięte i zmęczone. Głos cichy i stłumiony. Wietrzymy nasze mieszkania. Dlaczego tak rzadko wietrzymy głowy i serca?