Popęd naukowy

Coraz głębsza jesień. Wracają sny. Dwie noce temu byłam na Wydziale Historycznym. Błąkałam się po pustych korytarzach, szukając zajęć z historii starożytnej. W końcu trafiłam na jakieś inne zajęcia. Tematem były różne uwarunkowania rozwoju człowieka – biologiczne, społeczne, historyczne, psychologiczne. Wykładowca zapytał mnie, które z tych uwarunkowań jest najważniejsze? Odpowiedziałam: „człowiek to coś więcej” i obudziłam się.

Razem z początkiem roku akademickiego poczułam wzrost „popędu naukowego”. Zamówiłam dwie angielskie książki dotyczące wykorzystania tańca w psychoterapii. Staram się przetłumaczyć artykuł „Ruch jako metafora: terapia uzależnień chemicznych”. Myślę też o tym, żeby napisać własny tekst o wykorzystaniu ruchu i tańca w terapii uzależnień na przykładzie warsztatów „Rytmy życia”, które od września prowadzę w klubie Poznańska 38. Coraz poważniej myślę, żeby zrobić 2-letnie podyplomowe studia z arterapii.

Poza tym chce mi się tańczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s