A mówią że głupota nie boli

Emilka stawia swoje pierwsze kroki w przedszkolu. Na razie są to krótkie zajęcia raz w tygodniu, ale i tak matczyne serce pęka mi z dumy, a oczy podejrzanie wilgotnieją, kiedy widzę, jak moja latorośl uczy się wierszyków, lepi z plasteliny i bawi się w „Balonika”. Czuję się prawie tak, jakby już zdawała maturę…

A ja się zdecydowanie nie popisałam, gubiąc teczkę z BARDZO WAŻNYMI DOKUMENTAMI. Czytaj dalej