A mówią że głupota nie boli

Emilka stawia swoje pierwsze kroki w przedszkolu. Na razie są to krótkie zajęcia raz w tygodniu, ale i tak matczyne serce pęka mi z dumy, a oczy podejrzanie wilgotnieją, kiedy widzę, jak moja latorośl uczy się wierszyków, lepi z plasteliny i bawi się w „Balonika”. Czuję się prawie tak, jakby już zdawała maturę…

A ja się zdecydowanie nie popisałam, gubiąc teczkę z BARDZO WAŻNYMI DOKUMENTAMI. W związku z tym nieprzespana noc i histeryczny bieg po urzędach. Stosunkowo niewielkim kosztem materialnym (2 x taxi po 15 zł, 2 x bombonierka Merci po 17 zł i 44 zł opłat urzędowych) i w ciągu jednego dnia udało mi się odzyskać wszystko, co przez swoją lekkomyślność straciłam. Jutro jeszcze jeden urząd z rana, notariusz o 10 i mam nadzieję SPOKÓJ papierkowy. Na jakiś czas.

W głowie afrykańskie rytmy  i indiańskie pieśni wojenne.

Kawa zbożowa z mlekiem.

A w sobotę idę potańczyć, a co.

2 uwagi do wpisu “A mówią że głupota nie boli

  1. Emilka w przedszkolu? super! właśnie ostatnio, obserwując pączkujący klub malucha na mojej kolonii, pomyślałam, że ona też jest już takim maluchem, który może chodzić na takie zajęcia. czas płynie…
    a przed maturą jeszcze inne egzaminy, wybór liceum, pasowanie na ucznia, pierwsze kolonie. nie raz się łezka w oku zakręci:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s