Przy łóżku

Zabrałam dziś Emilkę na długi spacer. Było karmienie gołębi, wizyta w księgarni i buszowanie w książeczkach dla dzieci, a potem gorąca czekolada z bitą śmietaną w pijalni czekolady na Chmielnej.

Myślę o tym, żeby na wzór mojej mamy zrobić wykaz przeczytanych książek. Już sama nie wiem kiedy co przeczytałam. Może to i nie ma znaczenia, ale dla mnie jest pewnym rodzajem alternatywnej autobiografii. Na podstawie książek, które zalegają na moim biurku i w mojej sypialni obok łóżka można wiele powiedzieć o tym, co się aktualnie we mnie dzieje.

Teraz na przykład przy łóżku leży „Antropolog na Marsie” Oliviera Sacksa, „Biała gorączka” Jacka Hugo-Badera i „Sweat your prayers” Gabrielle Roth.

A co leży u Was przy łóżku?