W rytmie staccato

Nie nudzę się w tym roku, jak dotąd. Kupno mieszkania, praca, warsztat zaliczeniowy na studiach, praca dyplomowa, nowe projekty, nowe wyzwania (piszę serię artykułów o terapii sztuką w leczeniu uzależnień do kwartalnika „Arteterapia”). Zwłaszcza z tego ostatniego się cieszę. Dzieję się dużo dobrego, a ja mam w tym silne poczucie sensu. Koncentracja. Działanie. Leczenie łydek nadwyrężonych w tańcu. No i dentysta w perspektywie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s