Anonimowi Śmiertelnicy

Roześniłam się na dobre i dzięki temu znów zasypiam z ciekawością, co mnie spotka w nocy. Poza tym przychodzą kolejne książki, ja je czytam i im więcej czytam, tym więcej pytań się pojawia. Rozwijam się w bólach. Czytam Emilce książeczki na dobranoc. Myślę (pół żartem, pół serio) nad programem 12 kroków dla Anonimowych Śmiertelników (gdzie pracowałoby się z lękiem przed śmiercią, chorobą, przemijaniem, dorastaniem).