Złudzenia

Zachciało mi się niebieskiego. No i mam nowy strój do tańca, który w jakiś sposób obrazuje przejście na nowy etap rozwoju (najpierw był czarny, potem czarno turkusowy, a teraz czarno-niebiesko-zielony).

We śnie klatka schodowa rodziców zmienia się w secesyjną katedrę.

Na jawie połykam kolejne książki Irvina Yaloma.

W międzyczasie konfrontuję swoje wybujałe ideały z rzeczywistością. Dziś na przykład byłam na warsztacie, który miał być warsztatem nad warsztatami, a okazał się lekcją, jak warsztatu nie należy prowadzić. Owszem, nauczyłam się bardzo wiele, ale trochę żal tych rozwianych złudzeń.

Złudzenia są przyjemniejsze, ale „prawda” ciekawsza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s