Sprawy ostateczne

Wiem, że śnię, ale nie pamiętam swoich snów.

Świat, jak mówi mój superwizor, „konfrontuje mnie z moimi słabymi punktami”. Tak naprawdę, to czuję się bardzo dobrze. Dojrzewam w bólach.  Powróciły bóle krzyża, doszły zawroty głowy, małe i większe utarczki, które tak naprawdę są kolejnymi bitwami w mojej wojnie o wewnętrzną niepodległość. Jak przypadkiem zapomnę, nad czym mam pracować, to mogę być spokojna – świat na pewno zaraz mi przypomni!

Czytaj dalej