Umarł król, niech żyje król

Za mną ostatni zjazd na jednych studiach, a papiery na kolejne już złożone. Rozpoczynam program licencyjny w Polskim Towarzystwie Psychologii Procesu. Odczuwam to jako ważny krok na mojej terapeutycznej ścieżce i mam w środku ogromną radość w związku z tym. Poza tym w czerwcu dużo tańczenia, dużo prowadzenia warsztatów i generalnie DUŻO różnych rzeczy. Intensywne upały, intensywne deszcze, intensywne relacje.

Jutro mój tata ma mały-niemały zabieg wycięcia zmiany skórnej na plecach. Staramy się nie martwić na zapas, ale… żeby to nie było złośliwe, żeby nie było złośliwe, żeby nie było złośliwe.

Jedna uwaga do wpisu “Umarł król, niech żyje król

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s