Wiatr w żaglach

Oddałam ostatnie papiery i mam w ręku zaświadczenie o ukończeniu studiów podyplomowych „do przedłożenia odpowiednim władzom”. Jeszcze nie wiem jakim władzom, może władzom umysłowym… W każdym razie cieszę się, że zamknęłam ten rozdział i posiadam najoficjalniejsze z oficjalnych uprawnienia do „zastosowania psychologicznego warsztatu grupowego”.

Ostatnie dni są naprawdę niesamowite. Czuję wiatr w żaglach. Mam nie tylko sporo pomysłów, ale również wewnętrzną siłę, żeby krok po kroku je realizować. Tu i teraz. Po kolei. Na luzie. Z lekkością, ale również z siłą.

W głowie pisze mi się tekst o tańcu terapeutycznym dla mężczyzn. Nocą słucham nagrań z konferencji Worldwork London 2008.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s