Zapachy

Jak co roku, znajduję lipcowy azyl w Krasnymstawie.

Czytam „Taksim” Andrzeja Stasiuka, siedząc w miejscowej ciastkarni. Kawa 3 zł, na wynos 3,50. Do tego ciastko karmelowo-jogurtowe za 2 zł i wiklinowe fotele. Lepszym tłem dla Stasiuka byłaby pewnie którakolwiek z piwiarni (jak pisze Stasiuk: mordowni), gdzie już od rana panowie destylują sobie lepszą rzeczywistość zestawem pięćdziesiątka plus duże piwo.

W urlopowej kolejce czeka „Castorp” Pawła Huelle, dobra literatura pachnąca śledziem. Stasiuk pachnie bardziej gulaszem i tanim piwem.

Ja pachnę pierogami z wiśniami, kawą rozpuszczalną i silnym wiatrem, który od trzech dni nie opuszcza tych okolic.

Jedna uwaga do wpisu “Zapachy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s