Stara filisterka

Czytam zbiór reportaży Jacka Hugo-Badera z byłego ZSRR („W rajskiej dolinie wśród zielska”). Są dla mnie jakieś takie chłodne i zaczepne zarazem.

Przypadkiem trafiłam na jego spotkanie autorskie gdzieś w 98 roku, ale wcale nie wiedziałam, że to wielki reportażysta och i ach i ze spotkania nic a nic nie pamiętam. Może ogoloną na rekruta głowę i zieloną wojskową kurtkę? No więc czytam te radzieckie obrazki i robię się od nich głodna. Biegnę do lodówki i chwytam resztkę wysuszonej domowej wędzonej szynki, do tego jagody z cukrem i lekko nadgniłe lipcowe jabłuszko. Mniam mniam.

Chrupiąc jabłuszko szukam informacji o Hugo-Baderze w internecie. Jest jakiś wywiad. Pisze, że ma w domu stos teczek a w nich dziesiątki karteczek i wycinków, które mogą stać się tematami reportaży albo książek. Dodaje, że nie czuje potrzeby powrotu do starych bohaterów. Ma zbyt wiele nowych pomysłów.

Niespokojny duch, zbyt niecierpliwy żeby spędzić godzinę w czytelni. Jak się zbyt wiele naczyta, to traci ciekawość – mówi. Woli już udawać bezdomnego i przez kilka dni żyć na ulicy.

Tak, przy Jacku Hugo-Baderze czuję się jak stary filister. Albo raczej stara filisterka, dla której podróż z Warszawy na Hel to już wyprawa na koniec świata. Ech.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s