Majowo

Byłyśmy z Emilką na warszatach robienia książek dla dzieci. Moje wrażenia mieszane. Niektórym się wydaje, że do prowadzenia zajęć z dziećmi nie trzeba mieć żadnych kompetencji. A to nieprawda! Ale pomińmy milczeniem pedagogiczne uchybienia (liczne, oj liczne). Emilka stworzyła swoją pierwszą książeczkę.

Bardzo dobrze mi w tym czteroletnim świecie. Poranki filmowe, teatrzyki, ganianie gołębii, pierwsze przyjaźnie. Towarzyszenie dziecku w poznawaniu świata to przygoda i przywilej. Czasami dość męczący…

Lubię maj, nawet taki zimowy, jak w tym roku. Lubię ten nagły wybuch liści na drzewach, agresywny fiolet bzów i niespodziewane ulewy.

Wieczorami relaksuję się przy dobrych, starych zwłokach spod pióra Agathy Christie.

W ciągu dnia wywiady, teksty, lektury i planowanie. Praca na wysokich obrotach. Aż furkoczą koła zębate.