Szokujące i nieszkokujące wieści o Ani

Kinga Dunin odchodzi z Wysokich Obcasów. Nie czytam za często ani Wysokich Obcasów, ani tekstów Kingi Dunin, „a przecież mi żal” – jak śpiewał Okudżawa. Bo jakaś mini epoka się kończy i moja bardziej konserwatywna część się smuci. Chciałaby, żeby nic się nie zmieniało. Ta mniej konserwatywna wzrusza tylko ramionami. Umarł król, niech żyje król. A obie części zgadzają się, że i tak najwspanialszym felietonistą wszechczasów był Bolesław Prus i kropka Czytaj dalej