Tort możliwości, czyli mniam mniam / fuj fuj

Bilans dzisiejszego dnia to: przemoczone buty, gigantyczny ból głowy (na szczęście już odpuścił), jedno bardzo ciekawe spotkanie, kilka ciekawych rozmów, kilka małych pomysłów, kilka wielkich pomysłów, nowe rękawiczki na miejsce zgubionych, sukienka dla Emilki na przedszkolną i domową Wigilię, małe zderzenia z rzeczywistością, rozważania na temat rynkowego systemu trawiennego i pomysł na artykuł, który prawdopodobnie nigdy nie powstanie, pod roboczym tytułem „Wypluci przez rynek”. To był tydzień pełen kontrastów. Taki tort z dwoma warstwami: możliwości / zagrożenia / możliwości / zagrożenia. Mniam mniam (fuj fuj).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s