Witamy w rzeczywistości

Dobrze wrócić do mieszkania, w którym jest wygodne biurko. Jakiekolwiek biurko. A w lodówce nie ma praktycznie żadnego jedzenia! I okna są przyjemnie nieszczelne. Innymi słowy – dobrze wrócić do domu. W pracy biurko straszy stosem rzeczy do uprzątnięcia, komputer straszy stosem maili do odpisania, zaległych spraw do załatwienia – multum. Ale nie dajmy się zwariować i nie traćmy w tym wszystkim radości życia!

Emilka również wróciła do poświątecznej równowagi psychicznej, dzięki Bogu. Wieczorami czytamy opowiadania Jana Grabowskiego o zwierzętach. Trudno uwierzyć, że powstaly ponad 80 lat temu!

We śnie podróżowałam niewielkim busem wysoko w górach. Spoglądając w dół widziałam czubki karłowatnych sosen i wijącą się jak wąż asfaltową wąską drogę, która oplatała zbocza.