Majowe wietrzenie neuronów

Jutro skoro świt opuszczamy duszną Warszawę i wyruszamy na wschód. Plan: 1) opalić nogi, 2) przewietrzyć głowę, 3) oglądać niebo. Razem z wiosną rozpoczął się sezon teatralno-spacerowo-warsztatowo-wycieczkowy. Pielgrzymujemy z Emilką w poszukiwaniu nowych doświadczeń. Z dużą satysfakcją muszę powiedzieć, że moja córka jest moim ulubionym towarzyszem takich wędrówek. Dobry z niej kompan!
Podjęłam heroiczną decyzję i nie biorę na majówkę komputera. Chyba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s