Wymówki

Za oknem październik w nastroju listopadowym, a w moim pamiętniku zalega jeszcze lipiec! Mam szereg użytecznych wymówek, dlaczego nie piszę, ale szkoda czasu na wymówki, bo przecież życie każdego dnia robi się o 24 godziny krótsze!

Październik wciągnął mnie w mały akademicki wirek seminaryjno-zajęciowo-językowy. Lata szkolnego warunkowanidą robią swoje. Gdy kończy się lato, czuję nieodparty pęd do wiedzy i do statecznych, ceglanych murów uniwersyteckich.

Robię doktorat z wolnej stopy i obawiam się, że będzie naprawdę WOLNA, bo jak może być inaczej, gdy jest się pełnoetatową matką i pełnoetatowym dyrektorem marketingu w wysoce specjalistycznej gazecie?

Jak mówił Bernstein, zdaje się w kontekście rewolucji socjalistycznej, droga wszystkim, cel niczym. I tego się trzymam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s