Grawitacja

Dzielę lokale na dwie kategorie.  Te, do których można wejść z psem i te do których nie można.  Do Starbucksa przy pl. Trzech Krzyży można. Piję więc poranną kawę,  a pies leży w nogach na swoim kocyku i drzemie. Przeganiam wspomnienie bezsenności o czwartej nad ranem i wściekłych kaszlów Emilki. Wyjątkowo silnie odczuwam dziś grawitację.

image