Zanim cię zapomnę, grudniu

Moje dzisiejsze osiągnięcia to: obcięcie paznokci, odnalezienie futrzanego bezrękawnika, który przywiozłam z Irlandii w 2005 roku, kupienie sukienki na targach modowych w Kinotece (ach!), przeżycie kolejnego tygodnia z Hansem Castorpem w sanatorium Berghof, wypicie kilku kubków gorącej wody z imbirem i goździkami, zjedzenie pół główki czosnku i pół małej cebuli, robienie na przemian bałaganu i porządku. Wszystko to w leniwym tempie i nieregularnym rytmie. Najważniejsze jest w tej chwili to, żeby było ciepło i choć przez moment spokojnie.

Grudniu, zapamiętam cię na zawsze, chyba że jednak postanowię cię zapomnieć. Nie miej żalu o to. Ostatniej pełni księżyca w tym roku nie widać zza chmur i mgły. Nocny mróz pokrył chodniki i ulice zdradliwą warstewką lodu. Pies spędza cały spacer z nosem przy ziemi, tropiąc coś bardzo dla siebie ważnego – bez skutku.

Zamawiam dwa dębowe krzesła do salonu, dzięki którym przy świątecznym obiedzie będę mogła posadzić rodziców, babcię, Emilkę i siebie, a zostanie nawet miejsce dla niespodziewanego gościa, gdyby zdecydował się przyjść dopiero 25 grudnia.

Przyszła choinka grouponowa, model jodła cassic. I nie, nie będzie mi brakować opadających igieł i widoku umierającego drzewa.

Czy pisałam już o mojej sukience? Nie ma jak poważny, stateczny grafit podszyty ognistą fuksją. I kaptur na wszelki wypadek.

ehopper
Edward Hopper, Woman smoking at the window
wpid-2014-12-06-20.30.55.jpg.jpeg
AWU w swojej nowej sukience marki dress-you-up ze smartfonem w ręce

Jedna uwaga do wpisu “Zanim cię zapomnę, grudniu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s