W sprawie drwala

Podobno w tym sezonie warszawianki marzą o drwalach. Ja też wpisuję się w ten nieco ryzykowny trend od ubiegłej niedzieli, od kiedy prześladuje mnie wizja hrabiego Andrieja Bołkońskiego z nagim torsem rąbiącego drewno. Dodam, że tors ze śladami ran odniesionych w boju. Torsu użyczył Dobromir Dymecki podczas „Wojny i pokoju” w Teatrze Powszechnym.
Ze sztuki musiałam z przyczyn dziejowych wyjść po pierwszym akcie. Jedyny jasny punkt jest taki, że zostawiłam Andrieja w pełni chwały z siekierą w ręce, a nie w charakterze poległego. I niech tak na razie zostanie.

image

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s