Do widzenia, Aniu

Ostatnia „Anna Karenina” w Teatrze Studio. Będę tęsknić. Szczególnie za tą nową fałdką tłuszczu pod żebrami Anny. Za coraz wyższym czołem hrabiego Wrońskiego (czyżby początki łysiny, panie hrabio?), za siwizną Aleksego Karenina. Wzruszam ramionami na widok młodych, idealnych i wypielęgnowanych kochanków. Ale mam łzy w oczach, gdy widzę rozmazany makijaż Anny. Żegnaj, kochana! Mam nadzieję, że następnym razem rzucisz to wszystko, wsiądziesz do pociągu i pojedziesz do Hiszpanii. Albo gdziekolwiek.

anna0 anna1 anna2

Wybacz, dziadku Zygmuncie

Wybacz wiedeński dziadku Zygmuncie, że cię wmieszałam w sprawę ustników do saksofonów w moim śnie ubiegłej nocy. Chodziło przecież o drugi walc Dimitrija Szostakiewicza, a dokładniej o tę jego część, która zaczyna się w okolicach dwudziestej sekundy po drugiej minucie. Wcześniej grzeczne tralala la la i nikt (ja) się nie spodziewa (m) tego saksofonu i nawet nie wiem kiedy zaczynam płakać. No dobrze, wiem, że ten klarnet na samym początku sugerował, że może być ostro. Ale potem przechodzi w niewinne smyczkowe tralala lala i czujność zostaje uśpiona. Aż do drugiej minuty, sekund dwadzieścia. Bo potem to już tylko łzy na jawie i sny w nocy.

Pozdrowienia dla dziadka Zygmunta

Odbieram długo wyczekiwany telefon. Okazuje się, że to reklama instrumentów muzycznych, czytana monotonnym głosem mojej dawno niewidzianej znajomej. Zdaje się, że chodziło o ustniki do saksofonów. Ciepłe pozdrowienia dla dziadka Zygmunta!

Wcześniej niechciany amant obiecuje mi złote góry. Gdy ja mętnie się wykręcam pracą, on z szaleńczym błyskiem w oku krzyczy „Gdybym tylko miał wszystkie pieniądze świata, to bym ci je dał i nie musiałabyś więcej pracować!” (Zdaje się, że chodzi o kwotę 500 tys. zł). Myślę sobie „Jak dobrze, że on nie ma tych pieniędzy!” i staram się wymknąć z tej zbyt ciasnej znajomości w stronę kawiarni Wrzenie Świata. Amant długo nie chce wypuścić mojej ręki.

A potem już ten telefon. I budzę się zlana potem z jedną tylko skarpetką na lewej stopie – jak kopciuszek w wersji soft.

normal_Charles-de-Groux-1825---1870
Sleeping girl by Charles de Groux (1825-1870)