Kwantowe relacje

Do Trójmiasta jadę w przedziale z czterema architektami. Przyjemne dla ucha wibracje niskich męskich głosów kołyszą mnie do snu. W półśnie obserwuję ośnieżone pola  i słucham o kanalizacjach, instalacjach, windach i wejściach jakiegoś biurowca w Gdańsku. W głosach da się odczuć pewną teatralność. Oni wiedzą, że ja słucham, a ja wiem, że oni wiedzą, że ja słucham, a oni wiedzą, że ja wiem, że  oni wiedzą, że ja wiem. A jednocześnie wszyscy odgrywamy scenkę rodzajową – nikt nic nie wie. Piękny teatr relacji!
Ponoć w fizyce jest tak, że o naturze cząsteczki decyduje to, czy ktoś ją obserwuje, czy nie. Tak samo z nami.
Jedna (nawet śpiąca) kobieta sprawia,  że mężczyźni stają się na nowo. Czterech mężczyzn sprawia, że (nawet śpiąca) kobieta staje się na nowo.
Demaskuje nas porozumiewawczy uśmiech, który rzucamy sobie mijając się w Warsie. Mam nadzieję, że zbudują piękny i funkcjonalny biurowiec!

image

Jedna uwaga do wpisu “Kwantowe relacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s