Ostatnie tygodnie zimowej drzemki

Emilka choruje, ja gotuję garnkami zupę pomidorową, nie robię makijażu i spóźniam się haniebnie ze spisywaniem wywiadów. Codzienny rytuał usuwania soli z czarnych kozaków, kolejne rozdziały biografii Tove Jansson i niejasne marzenia o tym, co to będzie, jak śnieg ostatecznie stopnieje…
Nocami śnią mi się rzeczoznawcy, aktywa i pasywa.

wpid-city-snow-fall-laurie-golden.jpg

wpid-20150209_091345.jpg

wpid-city-snow-melts-mindy-newman.jpg